,

środa, 22 października 2014

Garnitur z poszerzonymi nóżkami :)


Pamiętacie mój zestaw na prezent ślubny w postaci koszyków przedstawiających Młodą Parę?


Koszyk w kształcie sukienki pełnił funkcję opakowania na alkohol, a do garniturka można było schować np. słodycze :)

Dzisiaj powstała nowa wersja tego drugiego koszyka. Nóżki zostały znacznie poszerzone - tak, że teraz bez problemu można włożyć do każdej z nich po kieliszku na wino lub szampana :)



Pomysł na taki prezent ślubny już znany u mnie na blogu ale w tej wersji i z takimi dodatkami został wykonany i opublikowany po raz pierwszy, dlatego też chciałabym zgłosić garniturek do wyzwania w szufladzie "Czerń z czymś".




niedziela, 12 października 2014

Tort z pieluszek :)

Dzisiaj u mnie coś czego jeszcze tutaj nie było :) Tort z pampersów - czyli pomysł na praktyczny prezent na chrzciny lub po prostu odwiedziny u nowo-narodzonego dzidziusia :) 


Torcik był dla chłopczyka , więc dodatki są w kolorze niebieskim.


A tak prezentował sie przed zapakowaniem:




sobota, 4 października 2014

Brąz u Danusi i mini kursik na pudełko w kształcie kotka :)

Kiedy Danusia ogłosiła, że kolejnym cyklicznym kolorem jest brąz postanowiłam, że od razu wezmę się do pracy bo zejdzie mi tak jak w tamtym miesiącu i nie zdążę :) Kolor brązowy kojarzy mi się z czekoladą i to skojarzenie z wiadomych powodów lubię najbardziej :) Poza tym jest to jeden z kolorów jesieni... liście, kasztany, błoto :) Ale wymyśliłam :) hehe :) Ale to wszystko przez Mariwon - obiecałam, że się poprawie :) W swojej garderobie za brązem jakoś szczególnie nie przepadam, ubrań w tym kolorze nie noszę, ale uważam, że kolor pasuje chyba do każdego innego i dlatego często wykorzystuję go w swoich pracach :)

Moją pracą, którą przygotowałam na tę okazję jest pudełko w kształcie ....Kiciusia. Dla tych, którzy do mnie zaglądają podobna praca jest już pewnie znana ale w tych kolorach i z takimi dodatkami kotek powstał po raz pierwszy:



Kotka wykonałam z papierowej wikliny, pomalowałam na brąz i dodałam beżowy krawacik, w zabawie pozostałe kolory miały być ograniczone do minimum ale nie mogłam się powstrzymać od dodania fragmentów białej koszuli - bo jak to tak w samym krawacie? ;) Mam nadzieję, że mnie Danusia nie zdyskwalifikuje :) Zresztą o szczegółach Zabawy możecie poczytać TUTAJ.

Jeszcze banerek zabawy:


Podczas wykonywania pracy, pstryknęłam dla Was kilka zdjęć, żebyście mogły zobaczyć jak można wykonać takie nietypowe pudełeczko. Od razu przepraszam, że zdjęcia są takie beznadziejne, ale pomijając to, że fotograf ze mnie kiepski, to w dodatku plotłam w nocy i nie mam dobrego sprzętu.

1. Potrzebujemy:
papierowe rurki, tekturę, drucik, pistolet z klejem na gorąco, farbę do pomalowania pracy, wstążkę, plastikowe oczy do dekoracji.


2. Tułów.
Najpierw wycinamy z tektury dwa takie same owalne kształty i na jeden z nich przyklejamy rurki z włożonym do środka drucikiem.





Na to wszystko przyklejamy drugi kształt i wyginamy rurki do góry.




O jedną z rurek zahaczamy rurkę zgiętą w pół (już bez drucika w środka) i pleciemy na około


aż osiągniemy pożądaną wysokość


3. Głowa.

Aby wykonać głowę kotka potrzebujemy 6 rurek z włożonym do środka drutem. Układamy je i przekładamy za siebie tak jak na zdjęciu:


Potem znowu bierzemy rurkę bez drutu, zginamy w pół, zahaczamy o jedną z korpusu i pleciemy naokoło:


Przez to, że w rurkach z korpusu głowy jest drucik, łatwo nadać okrągły kształt


Teraz chyba najtrudniejsza część pracy. Musimy tak dopasować głowę i tułów, żeby do siebie pasowały. Ja na zakończeniu główki wyginam druciki prosto i plotę mniej więcej na długość 1 cm, tak żeby tę część można było potem włożyć do tułowia i ty sposobem uniknąć sprawić, że wszystko dobrze się trzyma :)


4. Uszy.

Nasz kotek będzie miał ładne uszka, jeśli rurkę z włożonym do środka drutem złożymy w trójkąt i wtedy obkleimy następna rurką.


5. Ogon.

Przyklejamy o siebie dwie rurki złożone na krzyż i w środku doklejamy trzecią. Dajemy na to coś ciężkiego (u mnie noga od krzesła :)  ) i zaczynając od tej trzeciej rurki przekładamy ja za dwie następne itd.


Powstanie nam taki wężyk:


Kiedy mamy już taką długość jak chcemy przyklejamy ogon do tułowia.




i to by było na tyle, praca idzie do malowania :)

6. Dekoracja.

O dekoracji nie będę się rozpisywać, bo przecież każdy ozdabia tak jak lubi i jak mu się podoba.
Podpowiem tylko, że ja do ozdobienia główki wykorzystuję modelinę na nos, cynę na wąsy, płatek kosmetyczny na mordkę i plastikowe oczka. 


Do tak przygotowanego pudełeczka można włożyć cukierki, alkohol, co tam kto chce i podarować osobie która lubi koty :)


Powodzenia!



środa, 1 października 2014

Cudności z Decu.pl :)

Jakiś czas temu brałam udział w wyzwaniu Szuflady Morska Przygoda. Zgłosiłam tam swój statek z papierowej wikliny, a po ogłoszeniu wyników okazało się, że zostałam wyróżniona :):)


Nagrodą w zabawie był bon 50 zł na zakupy z Decu.pl. :) Tyle pięknych rzeczy w tych sklepie - nie wiedziałam na co się zdecydować. W końcu pomyślałam, że dawno nie bawiłam się z decoupage i chyba czas powrócić do tej techniki. W taki oto sposób moja kolekcja materiałów do rękodzieła powiększyła się o takie cudności:


Mam już kilka pomysłów jak to wszystko wykorzystać, szczegóły na pewno pojawią się na moim blogu :)

Chciałabym w tym miejscu jeszcze raz podziękować Szufladzie, zachęcić wszystkich do uczestnictwa w wyzwaniach, które tam są organizowane, jak widać - naprawdę warto, a także dziękuję i polecam zakupy w Decu.pl :)

sobota, 27 września 2014

Klasycznie - romantycznie i sposób na kolorowe koronki :)

Uuu, długo mnie nie było... Całe trzy tygodnie - nawet nie wiem kiedy to zleciało :) A teraz będzie lecieć jeszcze szybciej, bo dni coraz krótsze i coraz szybciej ciemno...  Nie nadążam za tym czasem... No ale do rzeczy :)
Dzisiaj chciałam Wam pokazać mój ostatni gorsecik w eleganckim wydaniu:


Gorset, zgodnie z planem jest biały z czarnymi dodatkami, ale przy tych dodatkach miałam mały problem. Otóż, nie mogłam znaleźć w sklepie odpowiednich koronek - bo albo były tylko białe, albo były czarne - ale elastyczne, albo za wąskie albo całkiem szerokie.. :) no a ja, jak to ja, chciałam mieć takie "w sam raz" :)

W domu miałam tylko białe, i chciałam takie same:

tylko, że czarne :)

No i w końcu wpadłam na pomysł, żeby je pomalować - zwykła farba akrylowa w spreju np. taka do samochodu, które wykorzystuje w swoich pracach :) Kilka "pryśnięć", 5 minut schnięcia i gotowe :)  Są czarne koronki - takie jak chciałam :) 
W dodatku po takim malowaniu, koronki dalej są miękkie i nie sztywnieją!

I jeszcze gorset - koszyk na wino z tyłu:


sobota, 6 września 2014

Kicia Nikita :)

Aaaaa jak ja uwielbiam te malutkie, milutkie, mięciutkie, puszyste, mruczące stworzonka :) Taka trochę kociomanka ze mnie, oprócz żywego najulubieńszego, mam w domu małą kolekcję kocich figurek, często noszę ubrania z motywem kota, o nawet mam kilka par kolczyków kotków :) Obowiązkowo też na pasku bocznym mojego bloga musiał się znaleźć Kiciuś - zauważyliście, że on tez mruczy i miauczy jak się go pogłaszcze w odpowiednich miejscach? :)
W skrócie można powiedzieć, że mam "kota na punkcie kota" :)

W moich pracach także pojawiały się papierowe koty. Był Filemon, później Bonifacy, a dzisiaj dołączyła jeszcze do nich Nikita:



Kicia jest duża - można do niej schować np. butelkę wina :)



Miiiiiaaaaaaaaaauuuuuuuuuu! :)

Pracę chciałabym zgłosić do Wyzwania w szufladzie


wtorek, 2 września 2014

Wiatrak pod strzechą :)

Czas na nowa pracę :) 
W sumie zrobiłam ją już jakiś czas temu ale nie było okazji jej opublikować.
Tym razem jest to taki oto domek - wiatrak:



Jak to u mnie zwykle bywa, wiatrak pełni jeszcze jedną bardzo ważną funkcję :) :) :


Inspirację do pracy znalazłam TUTAJ.
 Pozdrawiam! :)

AddThis