piątek, 28 kwietnia 2017

Tęczowy dywanik ze sznurka.

Ostatnio mało uczestniczę w wyzwaniach, zabawach i candy na Waszych blogach. Większość mojego czasu zajmuje córcia, ale zaczyna regularnie sypiać co pozwala mi lepiej się zorganizować. Na szczęście są też takie techniki rękodzielnicze, które można wykonywać np. przy łóżeczku dzidziusia :) 
Jedna z nich to na pewno szedełkowanie: 


 Ten teczowy dywanik powstał specjalnie na Wyzwanie Szuflady: "Feria barw!"


W wytycznych do zabawy był m. in warunek, że praca ma zawierać "co najmniej 6 różnych kolorów", u mnie jest nawet troszkę więcej - oczywiście biorąc pod uwagę "granatowy, chabrowy, jasno-błękitny - a nie po prostu "niebieski" :):)


Jeszcze pokażę tył:

 Haha, no oczywiście to tylko żart :)
 Tak wygląda tył przed użyciem nożyczek i zapalniczki :)
Po tych "zabiegach" tył prezentuje się znacznie lepiej:


W ten sposób dywanik może być dwustronny :)

wtorek, 25 kwietnia 2017

Dywan ze sznurka

Bardzo lubię pokazywać na blogu takie rzeczy, które robię po raz pierwszy. Dzisiaj właśnie jest taki moment - skończyłam pracę i jak najszybciej robiłam zdjęcia, żeby pisać post :) 
A ta "nowość" którą chce przedstawić to szydełkowy dywan ze sznurka:


Kolory tylko dwa: czarny i szary ale takie akurat mi pasowały. 


Dywanik jest dośc duży, ma 70 cm średnicy.
Kiedyś słyszałam takie stwierdzenie, że prawdziwe rękodzieło to to co widać z "lewej strony". U mnie po dość bolesnej pracy z szydełkiem, nożyczkami i zapalniczką ten "spód" wygląda tak:


Troszkę się namęczyłam, ale myślę, że się opłaciło bo nie widać łączeń i w razie potrzeb dywanik może być dwustronny :)

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Sukienka z personalizacją :)

W ten przedświąteczny tydzień zamiast pisankami, kurkami, barankami itp. pochwalę się czymś innym:


Gorset - sukienka był już u mnie często, ale taki spersonalizowany pojawia się pierwszy raz.


Tak sobie teraz myślę, że ta praca ma jednak coś wspólnego z nadchodzącymi świętami. Mianowicie  "koszyk" - u mnie wprawdzie na coś innego niż święconkę, no ale można schować co kolwiek :)


sobota, 25 marca 2017

Kosz zakończony "francuzem" :)

Cześć!
Witam się, bo nie było mnie prawie całe dwa miesiące - ale już wyjaśniam dlaczego. Ostatni post - ten o misiu z pomponów - opublikowałam dwa dni przed porodem. Tak, tak! Nie chwaliłam się wcześniej ale zrobię to teraz: od 7 tygodni jestem szczęśliwą mamą :) :) :)
Córeczką też się pochwalę, ale to za chwilę...... Najpierw pokaże moją ostatnią pracę:


Duży a'la wiklinowy kosz o różnym przeznaczeniu. Ten konkretnie będzie służył jako rekwizyt do sesji noworodkowej, ale sprawdziłby się również jako pojemnik na pranie, zabawki czy inne bibeloty.


Nie wiem czy dobrze to widać, ale kosz jest bardzo duży. Ma 75 cm długości i ponad 40 cm szerokości. Oj poszło na niego trochę rurek... ale miałam je w zapasie. Przez ostatni okres ciąży ich skręcanie to było moje główne zajęcie - teraz były "jak znalazł" :)


 Jeszcze kilka słów o zakończeniu koszyka. Wcześniej przy tego typu pracach wykonywałam warkoczyk zaginając kolejne rurki tak jak np. tutaj. Sposób fajny, ale zawsze miałam problem z dokładaniem rurek, kiedy chciałam żeby warkocz był szerszy i zaczęłam kombinować jakby to zrobić inaczej. No i wymyśliłam - dokładniej wyśniłam :) Tak czasem mam, że jak się intensywnie nad czymś zastanawiam to rozwiązanie przyśni mi się w nocy :) :) 
Mianowicie postanowiłam zrobić zakończenie tak jak się robi warkocza francuza. Trzy rurki zgięłam w pół, zahaczyłam o jedną wystającą z koszyka i zaczęłam pleść warkocz - dokładając za każdym razem te wystające. Szybko, łatwo i można bez problemu zrobić warkocz dowolnej szerokości. Nie mam fotek z tego etapu pracy, bo nie wiedziałam co z tego wyjdzie, ale przy następnej okazji na pewno zrobię, bo będę tak kończyć jeszcze nie jeden raz :)


Na koniec obiecane zdjęcie córeczki :)


poniedziałek, 30 stycznia 2017

Dywan w kształcie Misia :)

W ostatnim poście wspominałam, że szykuje coś większego w temacie dywanów z pomponów. Musiałam się spieszyć bo praca powstawała na styczniową Zabawę u Danusi "Cykliczne Kolorki". Jak widać zdążyłam na ostatnią chwilę, ale to dlatego, że było przy niej trochę roboty. Oprócz czasu poświęciłam na nią kilka swetrów, trochę sznurka no i opuchnięte palce :) Ostateczny efekt wygląda tak:


Wytyczne na styczeń to min. 50% różnych odcieni szarego, a do tego dodatki w kolorze żółtym lub czerwonym. Pierwszy warunek spełniłam, bo miś ma cały brzuszek, głowę i raczki w tych odcieniach, a co do drugiego, to specjalnie dla Danusi dodałam czerwone dodatki na uszkach.


Tak jak ostatnio, mój kot szybko zorientował się, że to "coś" milutkiego, więc był bardzo chętny do sesji :)


Na koniec jeszcze trochę o samym kolorze szarym. Osobiście nie przepadam, bo kojarzy mi się z szaroburą jesienią, ale nie zawsze musi być ponury - mam nadzieję, że widać to na przykładzie mojej pracy :)
Jeszcze banerek zabawy:


Pozdrawiam :)

sobota, 21 stycznia 2017

Dywanik z pomponów.

Pierwszy post w 2017 r, ale trochę mi głupio napisać "Witajcie w Nowym Roku", bo już prawie koniec stycznia no ale jakoś trzeba zacząć :)

Moja ostatnia praca zajęła sporo czasu z tego nowego roku i dzisiaj chciałam Wam ja pokazać. Na początek zdjęcie z kiciem, bo bardzo mu przypadła do gustu:


Tego jeszcze u mnie nie było - dywanik z pomponów. Tak prezentuje się w całej okazałości:

Kolorystyka: biel, róż, fiolet i purpura bo w takiej tonacji jest moja łazienka.


Dywanik jest bardzo milutki - ma pompony z włóczki. Wykonany na bazie maty antypoślizgowej - pokaże nawet jak wygląda "od spodu":


A wymiary? Na jednego kota hehe :) 


a tak serio 55 cm x 40 cm, czyli taki troszkę mały, ale w planach już jest większy :)

środa, 21 grudnia 2016

Świątecznie :)

Po zeszłorocznych "przygodach" z chatką z piernika i problemach z wyciekiem "pianki montażowej" w postaci lukru o czym możecie poczytać TUTAJ, w tym roku obrałam inną taktykę:


Jak widać dla połączenia poszczególnych elementów użyłam tasiemki. Znacznie łatwiej się pracowało i nie trzeba było czekać aż łączący lukier wyschnie.


A tak wyglądały pierniczki przed złożeniem:


To chyba mój ostatni post przed świętami, więc korzystając z okazji chciałabym wszystkim tutaj zaglądającym złożyć życzenia:

Pięknych, radosnych świąt Bożego Narodzenia
spędzonych w zdrowiu, spokoju ducha,
wielu łask i radości w Waszych sercach,
szczęścia osobistego i rodzinnego
oraz wszelkiej pomyślności
w nadchodzącym Nowym Roku 2017.


AddThis