,

poniedziałek, 7 września 2015

Koszyk na wino ze słodkim storczykiem.

 No i mamy wrzesień... Wakacje się skończyły, mój urlop też no i na dodatek przestało być ciepło, ale nie będę narzekać, bo taka przecież kolej rzeczy - za rok znowu będzie lato  - i tego się trzymam :)

A tymczasem chciałam pokazać moja najnowszą pracę - prezent dla Pary Młodej zamiast kwiatów:


Wino w koszyku wykonanym z papierowej wikliny


 i dla ozdoby kwiat a'la storczyk z czekoladkami.


Sam koszyk przed przystrojeniem prezentował się tak:




poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Brzoskiwniowe pozdrowienia z Grecji :)

καλησπέρα (czyt. kalispera) - czyli Dobry Wieczór - po grecku :) Piszę szybciutko parę słów, ponieważ już za parę minut wrzesień, a ja jeszcze w tym miesiącu nie nakarmiłam Stefana w Cyklicznych Kolorkach. Wszystko dlatego, że jestem w końcu na URLOPIE :):):):):)
Papierowe rurki i inne materiały do rękodzieła zostały w domu, ale z racji tego, że Danusia dodała nam nowe możliwości Zabawy postanowiłam do Was dołączyć i przygotować przynajmniej taką dekorację - "Słoneczno-brzoskwiniowe pozdrowienia z przepięknej Paralii" :)


Razem z Mężem wybraliśmy się w tym roku do Grecji, dlatego właśnie powitałam Was w tym języku. Okres w jakim tu jesteśmy to czas zbiorów, co pozwala nam cieszyć się przepysznymi, świeżo zerwanymi brzoskwiniami, arbuzami, winogronami itp. Mniam, mniam :)
Oprócz pysznych owoców i warzyw, zachwycam się także tradycyjna grecką kuchnią oraz ich kulturą - Grecy to bardzo mili i radośni ludzie :) no i oczywiście zapierające dech w piersiach widoki.... zresztą zobaczcie sami:

Księżyc nad plażą w Paralii:


Widok na Riwierę Olimpijską z masywu gór Olimp:


Wyspa Skiatos:


no i ja wśród Monastyrów - Klasztorów "zawieszonych" w chmurach:


Uwierzcie mi, zdjęcia nie oddają uroku tych miejsc - trzeba jechać, zobaczyć i poczuć ten klimat! :) 
A na koniec jeszcze kilka "formalności" :) 
Kolor brzoskwiniowy bardzo lubię, kojarzy mi się ciepło - ze słońcem, owocami. 
I banerek:


Jeszcze raz pozdrawiam WAS cieplutko!! :)

niedziela, 2 sierpnia 2015

Zestaw ślubny z koronką.

Dzisiaj będzie mało pisania, a więcej zdjęć. 
Koszyki w kształcie Młodej Pary, który chciałabym pokazać są już znane u mnie na blogu, było ich już kilka wersji, a teraz kolejna:


Pani Młoda " na bogato":




a Pan Młody tradycyjnie czarno-biało, jedynie mucha i butonierka w kolorze różowym:


A tak parka wygląda z tyłu:


piątek, 31 lipca 2015

Pierwszy raz - po raz drugi :)

Uuuuuuffffffff..... w końcu przebiłam się przez te moje blogowe pajęczyny.... jeszcze ostatnie pająki muszę strącić i mogę pisać post :) wszystkie spadną mi na klawiaturę i wtedy ją będą musiała posprzątać, ale na pewno nie zaszkodzi :)

No dobra, tyle tego marudzenia, ale jak popatrzyłam kiedy ostatnio coś dodałam u siebie to aż się przeraziłam. Pomimo tego, że tak u mnie ostatnio nudno widzę, że i tak do mnie regularnie zaglądacie i za to Wam bardzo dziękuje!

Dzisiaj mam ostatni dzień, żeby zgłosić się do zabawy u Danusi Cykliczne Kolorki. W lipcu ta zabawa jest wyjątkowa, ponieważ obchodzimy jej pierwszą rocznicę. Z tej okazji chciałam przygotować coś naprawdę fajnego, ale tak długo się zastanawiałam, że jak widzicie zastał mnie 31 lipiec i w dodatku nic konkretnego nie wymyśliłam. Takiej okazji jednak nie mogłam odpuścić i "w desperacji" zrobiłam koszyk:


Koszyk został tak dopasowany, żeby do środka schować butelkę:


Osoby, które do mnie zaglądają pewnie już kojarzą taką pracę. I wszystko się zgadza, ponieważ podobną pokazywałam TUTAJ. Prawie dwa lata wyplotłam swój pierwszy w życiu koszyk z papierowej wikliny i wyglądał on tak:


Przyznam, że wtedy byłam z niej bardzo zadowolona, ale teraz, po tych dwóch latach, jak się tak przyjrzę to MASAKRA... :) Jaki krzywy splot, jakie nierówne rurki.... Heh zresztą sami widzicie :) 

Jak już wspomniałam wcześniej , koszyk (oczywiście ten z dwóch pierwszych zdjęć) chciałabym rzucić na pożarcie Stefanowi w Zabawie u Danusi:


Kolor jaki wybrałam to jeden z moich ulubionych, czyli:


Pozdrawiam! :)

sobota, 20 czerwca 2015

Biało - czarny kiciuś :)

Zaglądacie jeszcze do mnie? :) Przyznaję, dawno mnie tu nie było... Prawie miesiąc czasu minął, a na blogu żadnego nowego posta. Dzisiaj też będzie krótko, ale przynajmniej pokaże zdjęcia najnowszej pracy :)
Z przodu wygląda tak:


I z tyłu: 



Kiciuś powstał jako prezent dla koleżanki, która bardzo je lubi. Oczywiście to nie taki zwykły kociak, bo do środka można jeszcze schować "co nie co" :)


No i to by było na tyle :)
Pozdrawiam!

piątek, 29 maja 2015

Bliźniaki i wygrana w candy :)

Mimo tego, że dla większości długi weekend zaczyna się dopiero za tydzień - ja swój  urlop rozpoczęłam już wczoraj :):):) Kończy się on w poniedziałek, potem dwa dni do pracy i znowu... wolne... :) Tak to mogę pracować już zawsze :)
Ale jak to zwykle u mnie bywa na urlopie - nie potrafię siedzieć bezczynnie przez dłuższy okres czasu. Jeden dzień (czyli wczoraj) zdecydowanie mi wystarczy na "nic-nierobienie" :) Dzisiaj rurki poszły w ruch i powstały takie oto bliźniaki:


Po kolorach nietrudno zgadnąć, że bliźniaki są różnej płci :)
Wózeczki w środku mają posłania i poduszki:


Wyhaftowałam także imiona dzieci:


Całość prezentuje się tak:


Na koniec chciałam się Wam jeszcze pochwalić. Otóż jakiś czas temu miałam szczęście wygrać candy w Życie bez nudy. Nagrodą była niespodzianka, więc z niecierpliwością oczekiwałam listonosza :)
Kiedy już do mnie dotarła, od razu otworzyłam paczkę i zachwycałam się każdą kolejną rzeczą bardziej :)
 Znalazłam tam:

- prześliczny świecznik autorstwa Eweliny - organizatorki konkursu:


- duża ilość serwetek:


 - tasiemki, koronki, koraliki,


i jeszcze na dodatek - coś słodkiego :)
Ewelinie jeszcze raz dziękuję za te cudeńka, a wszystkich zachęcam do odwiedzenie bloga Życie bez nudy. Znajdziecie tam wiele pięknych prac i inspiracji - na prawdę polecam!

poniedziałek, 25 maja 2015

Znane ale troche inne koszyki :)

Mimo tego, że w kalendarzu już prawie czerwiec i powinno być około 30 stopni to u mnie za oknem dzisiaj jak to mówią  "pogoda barowa" - zimno i deszczowo. W barze jednak nie siedzę ale spędzam wolny czas milo i pracowicie :) Chciałam powiększyć zapas papierowych rurek, ale podczas ich kręcenia, postanowiłam jednak coś wypleść. Padło na koszyki:


Takie plecionki już się u mnie pojawiały (możecie je zobaczyć TUTAJ), ale te dzisiejsze troszkę różnią się od pozostałych. Po pierwsze zmiany u Pani Młodej - wersja bez "ramiączek",


 po drugie Pan Młody występuje w granacie - a nie tak jak zawsze w czerni.


 Wszystko dlatego, że chciałam wziąść udział w zabawie "Ślub według Jane Austen":


Koszyki posłużą jako opakowanie prezentu ślubnego.
 Można do nich włożyć alkohol, kopertę z pieniędzmi lub słodycze - co kto lubi :)


Pozdrawiam wszystkich tutaj zaglądających :)

AddThis